wtorek , 25 Lipiec 2017
WITAJ!
Strona główna » BLOG » Pomaganie to nie marketing, czyli jasna strona mocy

Pomaganie to nie marketing, czyli jasna strona mocy

ziemiaSpołeczna odpowiedzialność biznesu (CSR) to odpowiedzialność przedsiębiorstwa wobec właścicieli, środowiska lokalnego, przyrody, rynku oraz pracowników. To uwzględnianie potrzeb lokalnych społeczności szczególnie ważne w przypadku wolontariatu pracowniczego. Odpowiedzialność nie tylko zamknięta jest w działalności filantropijnej, charytatywnej, czy w zaangażowaniu społecznym, ale powinna być otwarta na współpracę i wymianę w trosce o nasze małe ojczyzny, których jesteśmy przecież częścią bez względu na sektor, branżę, obszary wpływu, czy pochodzenie. Odpowiedzialność to dojrzałość w osiąganiu zysku – jednak.

Dotychczas wielu zdobywców nagród, wyróżnień, tytułów otrzymało liczne trofea, mam wrażenie bardziej za dobrą kampanię marketingową, niż za wolontariat pracowniczy choćby. Przedsięwzięcie wolontariackie, podczas którego powiewa flaga z logotypem firmy, a jej pracownicy biegają w koszulkach z logo swojego pracodawcy czy fundacji korporacyjnej, która w nazwie posiada link do firmy to działalność z zakresu marketingu. Za takie zaangażowanie szlachetni pracownicy powinni otrzymać wynagrodzenie finansowe wykonując rzeczowo spisane, a nie domniemane zadania wynikające z zakresu obowiązków, w powiązaniu z jawnymi celami przedsiębiorczego pracodawcy.

To, że według Komisji Europejskiej CSR jest elementem podnoszącym konkurencyjność przedsiębiorstwa i wspomagającym jego sprzedaż nie znaczy przecież, że powinno to bezpośrednio przekładać się na działania reklamowe, czy marketingowe, a tym bardziej sponsoringowe. Idą za tym bowiem konsekwencje dochodowe, podatkowe, etyczne, czy pracownicze. Co ciekawe pracownik nie może być wolontariuszem we własnej firmie wykonując dodatkowy zakres wolontariackich obowiązków. I choć według wielu wolontariuszy CSR to również sposób na pokazanie siebie z innej, lepszej strony swojemu pracodawcy, współpracownikom, ale i rodzinie, to nie jest on wystarczający dla pracodawców, aby włączyć pracowników dobrowolnie w inicjatywy zwłaszcza te społeczne, bez efektu jojo.

W każdym razie tak długo, jak będzie się mówić o CSR, a zwłaszcza o zaangażowaniu społecznym, jako elemencie polityki sprzedażowej tak długo szczególnie branża finansowa będzie królować w propagowaniu, a raczej sprzedawaniu CSR. Aby jednak upowszechnić CSR i społeczne zaangażowanie w innych branżach wystarczy zdystansować się wobec celów, które chce się zwykle osiągnąć szybko, teraz i już, co pozwoli zobaczyć wartości płynące w między czasie. Czyli pośrednio, a nie bezpośrednio, z prawem do wspólnych i autentycznych zdarzeń i korzyści płynących z nich dla wszystkich. To wymaga wielkiej uważności wstecz, tu i teraz i na przyszłość, aby CSR miał kręgosłup i ten prawny i ten etyczny, no i wyobraźnię. Co ważne, by był konsekwentny i ponosił konsekwencje za takie grube przejęzyczenia, by był doceniany nie tylko ze względu na skalę, czy efektowność.

O mnie Naczelny

Fundacja Instytut Wolontariatu Pracowniczego

Zostaw Odpowiedź

Twój adres nie będzie pokazany publicznie. Pola wymagane *

*