czwartek , 19 Październik 2017
WITAJ!
Strona główna » BLOG » Wolontariat w służbie zdrowiu

Wolontariat w służbie zdrowiu

 

W związku z konsultacjami społecznymi nad rządowym projektem ustawy o zmianie ustawy o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie, który zakłada pozbawienie szpitali, hospicjów, zakładów opiekuńczo leczniczych i innych placówek ochrony zdrowia możliwości korzystania ze świadczeń wolontariuszy, polecam udział w konsultacjach i wyrażenie swojego zdania o takim projekcie.

Swoją opinię można wyrazić na stronie www.mamzdanie.org.pl, po zalogowaniu.

No cóż, do tych opinii mogę dodać to, co najważniejsze dla mnie. Uważam, że możliwość pracy wolontariuszy w szpitalach i hospicjach jest podstawą funkcjonowania takich placówek. Już samo wykluczanie wolontariatu komunikuje, że nasza służba zdrowia zaczyna przekształcać się w biznes zdrowia, a twórcy ustawy ulegają niestety złudzeniom, albo funkcjonują na poziomie głębokiej nieświadomości. W każdym razie to złożony problem, wymagający nowych systemowych rozwiązań, w wielu obszarach życia społecznego, również w edukacji.

Zaczyna się tu równolegle dla mnie kontrowersyjny temat wolontariatu w biznesie, na jego rzecz. Wiele organizacji pozarządowych opiera się na wolontariacie i jednocześnie prowadzi działalność gospodarczą, co często trudno traktować rozdzielnie, jeśli to w ogóle możliwe. Mało tego, organizacje pozarządowe często traktują swoich etatowych pracowników jak wolontariuszy w innych obszarach, poza zakresem odpowiedzialności ujętym w opisie stanowiska (jesli to w ogóle jest w organizacji) nie koniecznie uwzględniając zasadę dobrowolności. Tak więc, to tematy, które powinny się spotkać i być potraktowane z wielu perspektyw, odpowiedzialnie.
Argumentacja, że wolontariat tego rodzaju narusza równowagę rynkową podmiotu gospodarczego, nie może mieć zastosowania w tym przypadku, gdyż wchodzi tu w grę także korzyść, którą odnoszą sami wolontariusze, mając poczucie ważności swojej roli i zyskując istotny cel w życiu, rekomendacje, doświadczenie zawodowe. Bardziej, a na pewno wcześniej powinniśmy się skupić na przemodelowaniu funkcjonowania NGO w Polsce.

Polecam wpis Pana Leszka Pawłowskiego, cytowany niżej:

Uchylenie pkt 4 w art. 42 u.d.p.p.w. wywoła bardzo poważne konsekwencje praktyczne. Pozbawienie podmiotów leczniczych możliwości zatrudniania wolontariuszy będzie miało przede wszystkim negatywny wpływ na pacjentów. Wyniki badań naukowych pokazują bowiem, że wolontariat w placówkach ochrony zdrowia służy przede wszystkim poprawie jakości życia chorych, a wolontariusze w tych placówkach realizują zwłaszcza zadania, których nie wykonuje zatrudniony personel, takie jak towarzyszenie chorym, rozmowa z pacjentami, organizowanie dla nich czasu wolnego. Korzyści, jakie w związku z zatrudnieniem wolontariuszy w ramach opieki nad chorymi czerpie sama placówka, są z reguły na dalszym planie i zasadniczo nie wpływają na jej sytuację finansową. Każda placówka powinna bowiem spełnić minimalne wymagania dotyczące zatrudnienia personelu, przewidziane w przepisach prawa i jeśli zawiera kontrakt z NFZ, to również w zarządzeniach prezesa NFZ. Wolontariusze nie są objęci tymi wymaganiami. Nie można więc zgodzić się z tezą, że wolontariat narusza zasady konkurencji w podmiotach prowadzących działalność gospodarczą. Teza ta wynika z traktowania wolontariuszy jak pracowników i z niezrozumienia istoty wolontariatu. Każdy podmiot leczniczy ma równe szanse w zakresie pozyskiwania i angażowania wolontariuszy w opiece nad chorymi, a ich zaangażowanie należy rozpatrywać zwłaszcza w aspekcie wsparcia udzielanego chorym i wpływu wolontariuszy na poprawę dobrostanu psychicznego i fizycznego chorego.

Pozostawienie pkt 4 w art. 42 u.d.p.p.w. pozwoli na wykonywanie świadczeń przez wolontariuszy także w podmiotach leczniczych, które są nastawione wyłącznie na osiąganie zysku. To jest zapewne jeden z argumentów przemawiających za wprowadzeniem proponowanej zmiany. Niemniej jednak, w moim przekonaniu, należy pozostawić decyzję w tej sprawie samym wolontariuszom. To od nich powinno zależeć, czy chcą wykonywać świadczenia na rzecz podmiotu działającego komercyjnie, czy też na rzecz hospicjum, zakładu opiekuńczo-leczniczego lub spzozu. Należy przy tym, pamiętać, że wolontariusz jest w placówce przede wszystkim po to, aby chory mógł czuć się lepiej, nie tylko w znaczeniu fizycznym, ale także psychicznym i społecznym, rzadziej po to by udzielać choremu świadczeń zdrowotnych w związku z posiadanym prawem wykonywania zawodu.

W związku z powyższym, wybór nad przyjęciem lub odrzuceniem propozycji rządowej to wybór pomiędzy sytuacjami, w których:
1) w razie wykreślenia pkt 4 nagle placówki będą musiały poinformować wolontariuszy, których w skali kraju są tysiące, że nie mogą już dalej przychodzić i pomagać chorym, a pacjentów poinformować, że w związku z decyzją Rządu, a następnie Sejmu, Senatu i Prezydenta zostali pozbawieni tej formy wsparcia, ponieważ naruszało ono zasady konkurencji i spójność regulacji wolontariatu,
2) zachowanie treści pkt 4 w obecnym kształcie pozwoli na pozostawienie możliwości pomagania tysiącom wolontariuszy w szpitalach i hospicjach oraz zakładach opiekuńczo-leczniczych, a jeśli nawet kilkudziesięciu wolontariuszy w skali kraju zawarłoby porozumienie z korzystającym, będącym spółką działającą w celu osiągnięcia zysku, to myślę, że nikt na tym nie ucierpi.
Argumentów za pozostawieniem wolontariatu w podmiotach leczniczych jest bardzo wiele:
1) Ochrona zdrowia jest jednym z typowych obszarów aktywności wolontariuszy.
2) W wielu krajach świata wolontariat działa w tym obszarze, co między innymi potwierdzają liczne badania naukowe, ale także konferencje naukowe i wymiana doświadczeń z wieloma placówkami ,
3) Polska ma bogatą tradycję wolontariatu, zwłaszcza w opiece paliatywnej, która swoimi korzeniami sięga początków lat 80-tych XX wieku. (może się okazać, że wolontariat w hospicjach przetrwał niesprzyjający jego rozwojowi okres realnego socjalizmu, po to, aby został zlikwidowany w kraju demokratycznym i odwołującym się do zasad społeczeństwa obywatelskiego).
4) Możliwe, że rozwiązania problemu należy poszukać nie w przepisach u.d.p.p.w., ale w przepisach ustawy o działalności leczniczej, która jak się okazuje nie została dobrze przygotowana, ponieważ napisano ją w oderwaniu od kontekstu systemowego, pomijając szczególne rozwiązania w tak ważnych kwestiach, jak wolontariat lub działalność organizacji pozarządowych i kościelnych osób prawnych w systemie ochrony zdrowia (działalność lecznicza to nie tylko spzozy i spółki prawa handlowego).
5) W propozycjach Rządu można zaobserwować bardzo niebezpieczną tendencją, wymierzoną przeciwko działalności podmiotów trzeciego sektora. Rząd powinien stwarzać, jak najlepsze warunki dla rozwoju organizacji pozarządowych i wolontariatu, uwzględniając te cele przy projektowaniu aktów prawnych w różnych dziedzinach.
6) Warto też przypomnieć Autorom projektu, że gdyby nie wolontariat, to w zasadzie nie powstałaby w Polsce większość hospicjów. Placówki te, w pierwszych latach działalności, opierały się przede wszystkim na nieodpłatnej pracy wolontariuszy.
7) W moim przekonaniu, obecnie jest dobry moment, aby dzielić się z innymi krajami doświadczeniami wolontariatu w ochronie zdrowia, które zostały wypracowane przez lata, a nie, jak proponuje Rząd zlikwidować wolontariat w ochronie zdrowia.
8) Geneza proponowanej zmiany w u.d.p.p.w., związana z reformą systemu ochrony zdrowia, pokazuje, że również argumenty prawne, którymi Rząd stara się uzasadnić swój projekt pozostają wątpliwe. Samo postępowanie w tej sprawie wygląda na nieprzemyślane i chaotyczne działanie, zmierzające do łatania niedoskonałości pojawiających się w stworzonym przez Rząd systemie ochrony zdrowia.

Kończąc swoją wypowiedź pragnę zaapelować do Autorów projektu o wycofanie się z tej propozycji, mając na uwadze fakt, że każdego dnia wolontariusze w placówkach ochrony zdrowia przynoszą nadzieję chorym, pomagają im radzić sobie z wykluczeniem, z samotnością i z lękiem przed śmiercią. Jeżeli proponowana zmiana zostanie wprowadzona będzie to, według mnie, najgorsze i najbardziej szkodliwe dla Polski i Polaków rozwiązanie legislacyjne po 1989 r., które bardzo negatywnie wpłynie również na wizerunek kraju na forum międzynarodowym.

O mnie Redaktor

Zostaw Odpowiedź

Twój adres nie będzie pokazany publicznie. Pola wymagane *

*